środa, 25 sierpnia 2010

Zakładka i jutrzejsza niespodzianka.


Dzisiaj pokażę Wam pierwszą zakładkę jaką wyszyłam.

Nigdy jeszcze nie haftowałam zakładki ,a zgłosiłam się na wymiankę

książkową do Oli i postanowiłam sprostać zadniu.

Koleżanka zakładkę już dostała ,a więc nie zepsuję niespodzianki.

A ja dzisiaj miałam w skrzynce awizo i coś czuję ,że jutro ja dostanę

przesyłkę. Ani nie wiem od kogo ,ani nie wiem co i już nie mogę się doczekać.

Jutro zaraz biegnę na pocztę i napewno Wam się pochwalę , co dostałam :)

piątek, 20 sierpnia 2010

3 godziny za kółkiem :)


Bardzo chciałam Wam podziękować ,za to ,ze mnie dopingujecie w tej

drodze po PRAWO JAZDY.

Jestem już po kursie teoretycznym i po egzaminie wewnętrznym ,teraz uczę się jeździć

pod okiem super instruktorki .Jest super babką ,bo wytrzymuje moje drogowe szaleństwa.

Nie wiem jak Wy ,ale ja mam strasznie ciężką nogę i na gaz i na sprzęgło ,a jak przyhamuję to

prawie walę głową w kierownicę :) Ale ogólnie prowadzenie samochodu jest bardzo fajną

umiejętnością ,tylko chyba trzeba wprawy ,wprawy i jeszcze raz wprawy.

Pozdrawiam wszystkie kierujące blogowiczki i chylę czoła przed Waszymi umiejętnościami ,

bo dopiero teraz widzę ile jazda wymaga koncentracji.

wtorek, 17 sierpnia 2010

kartka urodzinowa od Eli

W sobotę dostałam piękną kartkę urodzinową od Eli .

Elu bardzo Ci dziękuję ,znów zrobiłaś mi niespodziankę.

Kartka stoi na honorowym miejscu ,czyli na komodzie i jest prześliczna.
Ukłony dla Twoich zdolnych rączek Elu http://www.ella0591.blogspot.com/







DZIĘKUJĘ !!!!!!!!






















poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Wystawa Beksińskiego


Fascynuje mnie ten malarz mimo ,że jego obrazów nie powiesiłabym u siebie

w mieszkaniu. W niedzielę wybrałam się z rodziną do Muzeum w Sosnowcu

gdzie wystawiane są prace Beksińskiego.

Zawsze oglądałam jego obrazy w albumach, w internecie ale muszę Wam napisać,

że orginały naprawdę robią wrażenie. Są niezwykle tajemnicze , makabryczne i

takie straszne. Życie artysty też było niesamowite ,nie był zwykłym człowiekiem ,choćby

dlatego ,że tak makabrycznie widział świat a jego obrazy są naszpikowane śmiercią, zwłokami ,cmentarzyskami i ogólnie cierpieniem.

21 lutego 2005r wieczorem, został zamordowany w swoim mieszkaniu Zdzisław Beksiński.

Zbrodni dokonali młodzi bandyci, kradnąc z mieszkania dwa aparaty fotograficzne i

płyty kompaktowe. Wszystko co po sobie zostawił , zapisał testamentem Muzeum Historycznemu w Sanoku. Jeżeli kiedyś będę w tamtych stronach ,napewno

zwiedzę całą jego galerię.




niedziela, 1 sierpnia 2010

Sobotnie zdobycze



W sobotnie przedpołudnie wybrałam się na zakupki tzw. spożywcze.


Byłabym chyba nie sobą , gdybym nie przytaszczyła do domku zakupionych przydasków.


Pokazujecie swoje zakupowe zdobycze ,więc postanowiłam się też pochwalić swoimi łupami :)


Tym razem skusiłam się na kreatywne nożyczki do papieru z wymiennymi ostrzami.


A ten kawał lnu ,zdobyłam na targu u faceta co to sprzedaje poprostu wszystko ,czyli mydło i powidło. Jak zobaczyłam pod tymi różnosciami kawałek lnu , którym kompletnie nikt się


nie interesował ,wiedziałam ,że go przygarnę .Wiadomosc o cenie też mnie uradowała , bo tylko 10zł byłam tak ucieszona że życzyłam panu miłego dnia ,miłej niedzieli i wszystkiego miłego czego sobie tylko życzy i z łupem wróciłam do domku.


A o masełku i serze, no cóż zapomniałam :))

piątek, 30 lipca 2010

Powieść o zemście


Jestem świeżo po przeczytaniu fascynującej powieści Jaffreya Archera " Kane i Abel "

Jest to powieść o zemście, która spoiła żywoty dwóch bohaterów, którzy w normalnych warunkach

nigdy by się nie spotkali , gdyż pochodzili z całkiem różnych środowisk.

Główni bohaterowie są zawzięci, ambitni i chorobliwie nieustępliwi.

William Lowell Kane i Abel Rosnowski- pierwszy to syn milionera, a drugi ubogiego emigranta

z Polski. Obaj urodzili się tego samego dnia , ale na przeciwległych krańcach świata.

Życie jednak skrzyżowało ich ścieżki w bezwzględnej walce.

Ładnych parę lat temu był nawet serial w TVP ,ale mało z niego pamiętam.

Bardzo polecam Wam tę ciekawą powieść ,czy skończy się tak jak w przypadku

braci z Biblii ? Tego Wam nie zdradzę :)) POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!

piątek, 23 lipca 2010

W prezencie teściowej


Taki skwar , że człowiek cały się topi. Nawet moje kochane hafciki wymagają hektolitry potu.

Gdyby nie upominek dla teściowej z okazji 70 -lecia ,to nie miałabym tu co wstawić ,bo jakoś nic nie wytworzyłam przez ten tydzień ,chyba tylko strugi wody.

Księga już podarowana i co najważniejsze obdarowana -zadowolona :)

A przecież oto w tym wszystkim chodzi :)