niedziela, 22 września 2013

W kremie i złocie

Pierwsza tak delikatna kartka mojego wykonania. Jest zrobiona na urodziny ,bo innych okazji na razie brak.
Wysłana była jako zwykły list w kopercie . Niestety nasza POCZTA POLSKA lubi od czasu do czasu być nadgorliwa i karteczka dotarła do właścicielki w stanie otwartym . Dobrze ,że w ogóle :) strach pomyśleć gdyby ktoś otwierający kopertę uznał perełki za prawdziwe :) Żarty żartami ,ale instytucja budzi brak zaufania i kompletnie ignoruje interesanta .Co w innych krajach europejskich jest nie do pomyślenia.
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)


wtorek, 10 września 2013

Maskarada w Rio ???

Zgłaszam swoją obecność po dość długiej przerwie w blogowaniu :(  Złożyło się na to wiele czynników :0
Jednym z nich był wyjazd ,innym prace w terenie :) ale żeby nie było ,że nie czuję się winna to postanowiłam się schować pod maską :) Tak na poważnie to kupiłam zwykłą papierową maskę i postanowiłam zrobić z niej ozdobę do przedpokoju .Maska jak była w tzw. surowym stanie to budziła nie lada grozę . Ubrać ją na twarz , założyć kaptur i wyjść na ulicę ,to zawał murowany a nie wspomnę już o cmentarzu brrr...
Trochę ją wymalowałam ,przyozdobiłam i chciałam by wyszło coś na wzór weneckiej ale czy się udało to oceńcie same.
Maskę pomalowałam farbami akrylowymi ,ponaklejałam różne pasmanteryjne ozdóbki , włosy ma zrobione ze sztucznego sitowia i cała pokryta lakierem bezbarwnym matowym . Na zdjęciu niżej jest już w całej okazałości zawieszona na docelowym miejscu w przedpokoju nad drzwiami . A jakbym tak dostała zaproszenie do Rio na karnawał, to mam jak znalazł. Zakładam i lecę :)) Buziaki i pozdrawiam wszystkie bez wyjątku :)
A może na Halloween ?? Nie , nie lubię tego święta . Czyli zostaje Rio :)))




czwartek, 15 sierpnia 2013

Lipcowo - sierpniowe lektury

Dwie książki przeczytałam w tych wakacyjnych miesiącach .Teraz jestem w połowie trzeciej :)
Jedno co łączy te książki , to są czasy w których przyszło żyć ich bohaterom..Obie lektury dzieją się w zupełnie innych czasach i są już bardziej lub mniej czasami historycznymi .
Pierwsza z nich to " SEKRET  TUDORÓW " ,której autorem jest Christopher W. Gortner
Intrygi, knowania i spisek za spiskiem to absolutnie kwintesencja tej powieści historycznej. Tu za murami zamków czają się ciemne oczy szpiegów ,tu nie wiadomo komu ufać a z kim się absolutnie nie wdawać nawet w krótką rozmowę. Pełna postaci historycznych książka, połączona z niebywałą wyobraźnią autora:) a mimo to głęboko osadzona w realiach. Polecam ,bo warta przeczytania :)

Druga to książka o ulubionej przeze mnie tematyce. Nie jest gruba ,można ją przeczytać szybko np. plażując się :) " KRZYŻÓWKA " autorstwa Anity Haliny Janowskiej . 
 Lekko napisana książka o trudnych ,wojennych i nie tylko czasach. Anita Halina Janowska to córka Żydówki i Niemca ( stąd tytuł ) urodzona dokładnie w roku, kiedy Hitler dochodzi do władzy. Autorka bardzo pięknie i z lekką dozą humoru opisuje swoje trudne życie w które wplata się wojna i czasy stalinizmu.. Polecam wspaniale napisane wspomnienia z dużą ilością pięknych fotografii :)
Pozdrawiam wszystkich i do następnego razu :)

poniedziałek, 29 lipca 2013

Wiosenny SAL odsłona 7

Mój SAL mimo ,że jest wiosenny śmiało może tempem dorównać SAL- owi letniemu a nawet tropikalnemu :) Jeszcze walczę i nie poddam się !!!!! Dzisiaj znów trochę dohafciłam :) chociaż w tych tropikach trudno nawet machać igłą . Przybyły doniczki i kwiatki i bzykająca pszczoła :)
Dzięki wszystkim ,którzy mi kibicują . Do następnego razu :)

poniedziałek, 22 lipca 2013

Dropne upominki na poprawę humoru .

Dzień dobry moje drogie :) Na urlop do Polski z Niemiec przyjechała moja przemiła sąsiadeczka :)
Obie bardzo lubimy czytać i potrafimy o książkach przegadać dłuuugie godziny . Jedna drugiej poleca książki :) Zawsze staram się wyposażyć bidulkę w coś polskiego do czytania ,bo czyta też niemiecką literaturę. Przed wczoraj się zameldowała ,że już jest i szczęśliwie dojechała ,a w nocy wyobraźcie sobie zdewastowano jej samochód :( ,który zaparkowała u swojej mamy pod blokiem . Dzwoniła biedna wczoraj i płakała .Potłuczone szyby ,reflektory i jeszcze na dodatek ktoś walił kijami po karoserii .Policja przyjechała ,nikt nic nie widział ,sprawców brak . Wczoraj wieczorem wywieźli samochód lawetą ,dzisiaj od rana dziewczyna ma mnóstwo latania . W planach miała wypad w góry a jak na razie ma wycieczkę po urzędach i innych instytucjach . Na pocieszenie zrobiłam jej parę drobiazgów .Zakładkę taką wesołą i kolorową z jej monogramem :)
Górne zdjęcie przód zakładki a dolne tył ( monogram )
I jeszcze buteleczka ,która po zdecupagowaniu będzie służyła jako opakowanie płynu do kąpieli :)
Myślę ,że kąpiel odprężająca z ciekawą książką dobrze jej zrobi. Pewnie ,że problemy nie znikną ale może spojrzy na nie łagodniejszym okiem :)




niedziela, 14 lipca 2013

Wiosenny SAL odsłona NR 6

Już ,już się wywiązuję i pokazuję ,to co haftuję :)
Tym razem SAL uwieczniony na bagażniku roweru :) Przybyło ciut i gęś już środek ozdobiła :)
Z gęsi jestem dumna :)
Miłego popołudnia życzę, jeśli się da to i twórczego :)



piątek, 5 lipca 2013

Koszyczek po truskawkach inaczej

Zainspirowana pracą Ascet z tego bardzo ciekawego BLOGA postanowiłam ozdobić kobiałkę po truskawkach. Jeszcze pusta , choć mieści się w niej niewidoczny zapach truskawek :)
Postanowiłam koszyczek wykorzystać na zioła rosnące na moim balkonie :)
U Asket królują róże i koronka a w moim koniczynki ( czterolistne ) i biedronki oraz tasiemka biało -czerwona :)
Na razie rośnie w nim bazylia i rozmaryn :) docelowo jeszcze dodam cosik by było gęściej :)

 Milej soboty i niedzieli życzę :)