Nic wielkiego ,nic drogiego i nic nadzwyczajnego , a uciechy wiele :) Wczoraj byłam na zakupach ale tylko takich kulturalno- rozrywkowych :) i dla swoich przyjemności. Nic nie kupiłam takiego ogólnego ani do zjedzenia ani do użytku domowego. Myślałam tylko o swoich przyjemnościach i o tym co lubię i gdzie lubię zaglądać w celach handlowych oczywiście. Tak ,że odwiedziłam pasmanterię w celu kupienia włoczki ale właściciele czekają na dostawę :) więc zostało mi tam zajrzeć następnym razem. W katowickim sklepie " Decuparium " kupiłam trochę serwetek i dwie rzeczy do ozdabiania. Coś sklep bardziej dba o klientów biżu ,bo tam wybór przeogromny a decu trochę marniutko i dużo rzeczy po prostu brak :) a w dzisiejszych czasach nie ma raczej niemożliwości nabycia w hurtowniach :( Podejrzewam ,że albo brak woli albo rezygnują z decupagu. Muszę gdzie indziej poszukać ,bo Katowice cosik :) ubogie w takie sklepy .
A potem musowo odwiedziłam antykwariat ,który odwiedzam już parę ładnych lat i oczywiście nie wyszłam z pustymi rękoma :) Trzy pozycje kupiłam sama ,"Labirynt " dokupił mi syn :) .który z mamie cierpliwie towarzyszył :)
Teraz mogę znowu chodzić po spożywczakach, marketach i innych sklepach z artykułami codziennego użytku i zaopatrywać familię :) aż przeczytam ,pokleję i nadejdzie taki dzień, że humor mi padnie i czytelniczo zrobi się pustawo a wtedy ... znowu ruszam po nowe doznania ,ale tylko dla siebie :) Czy to egoizm ??? Nie!! To takie odreagowanie :) Przynajmniej tak sobie to tłumaczę :) Miłej niedzieli życzę i do następnego razu :)tu u mnie ale i u Was na blogach :)
sobota, 26 października 2013
wtorek, 15 października 2013
Końska butelka
Tym razem decupage . Butelka z mrożonego szkła dostała nowy wizerunek i drugą stronę :)
Tu butelka przed ...
Tak wygląda strona z koniem już po pomalowaniu :)
A tutaj jeszcze tył, a może przód :) jak komu pasuje :) Szyjka ozdobiona sznurkiem .Pod sznurkiem relief ( robiony po raz pierwszy ) i na koniec plomba :) co by było ,że oryginalnie zamykana przez właściciela :)
Fotki nie wiem czemu wyszły bardzo ciemne :( W zasobach mam jeszcze jedną taką butelkę tylko na razie brak do jej dekoracji inspiracji :) Pozdrawiam i dziękuję za każdą wizytę :)
Tu butelka przed ...
Tak wygląda strona z koniem już po pomalowaniu :)
A tutaj jeszcze tył, a może przód :) jak komu pasuje :) Szyjka ozdobiona sznurkiem .Pod sznurkiem relief ( robiony po raz pierwszy ) i na koniec plomba :) co by było ,że oryginalnie zamykana przez właściciela :)
Fotki nie wiem czemu wyszły bardzo ciemne :( W zasobach mam jeszcze jedną taką butelkę tylko na razie brak do jej dekoracji inspiracji :) Pozdrawiam i dziękuję za każdą wizytę :)
piątek, 11 października 2013
Przeplatanka - czytanie, haftowanie itd :)
Najpierw biję się w piersi ,że tak się z pisaniem bloga zaniedbałam :( mea culpa ,mea culpa
Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie poza zwykłym: brakiem czasu . Ten świat nieprawdopodobnie gna do przodu i chyba z tego powodu wszyscy szybciej żyjemy czyt. w biegu :)
Z książkami się nie zaniedbałam i z tego powodu jestem zadowolona ,bo w tym temacie jest zawsze na bieżąco , choć czasem zazdroszczę tym ,co lubią i radzą sobie z czytaniem więcej niż jednej książki. Próbowałam i nie potrafię . Haftować też haftuję tylko tu już jestem trochę do tyłu ,bo chciałoby się o wiele więcej :) Więc pokazuję Wam SAL ,który pewnie już się skończył ,a ja długo ,długo za wszystkimi ale uparcie idę do przodu :)
A teraz z działu książkowego :) Przeczytałam trzy różne powieści :) czyli taki mini stosik na miesiąc wrzesień .Pierwsza to powieść historyczna " Wyznania Kleopatry " Ciekawa kobieta i w związku z tym ciekawa książka .Powieść napisana w formie pamiętnika skrywa różne kobiece tajemnice .
Jako drugą przeczytałam książkę a raczej książeczkę Beaty Pawlikowskiej " Blondynka w Londynie " . Beatka jak to Beatka opisuje swoją podróż .Tym razem została wybrana jako jedna z nielicznych reprezentantów naszego kraju do biegu w sztafecie z ogniem olimpijskim . Książka kolokwialnie mówiąc "wchodzi jak masło" do przeczytania o każdej porze dnia i nocy :)
Trzecia pozycja to sensacja . Joy Fielding " Szepty i kłamstwa " Jest to druga książka tej autorki ,którą przeczytałam i śmiało mogę napisać ,że się nie zawiodłam..Wartka akcja ,dreszcze przechodzące po plecach i ciągle rosnące napięcie i taki koniec ,że się w ogóle nie spodziewamy .
Książka w sam raz na dłuuugie jesienne wieczory brrr....
Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie poza zwykłym: brakiem czasu . Ten świat nieprawdopodobnie gna do przodu i chyba z tego powodu wszyscy szybciej żyjemy czyt. w biegu :)
Z książkami się nie zaniedbałam i z tego powodu jestem zadowolona ,bo w tym temacie jest zawsze na bieżąco , choć czasem zazdroszczę tym ,co lubią i radzą sobie z czytaniem więcej niż jednej książki. Próbowałam i nie potrafię . Haftować też haftuję tylko tu już jestem trochę do tyłu ,bo chciałoby się o wiele więcej :) Więc pokazuję Wam SAL ,który pewnie już się skończył ,a ja długo ,długo za wszystkimi ale uparcie idę do przodu :)
A teraz z działu książkowego :) Przeczytałam trzy różne powieści :) czyli taki mini stosik na miesiąc wrzesień .Pierwsza to powieść historyczna " Wyznania Kleopatry " Ciekawa kobieta i w związku z tym ciekawa książka .Powieść napisana w formie pamiętnika skrywa różne kobiece tajemnice .
Jako drugą przeczytałam książkę a raczej książeczkę Beaty Pawlikowskiej " Blondynka w Londynie " . Beatka jak to Beatka opisuje swoją podróż .Tym razem została wybrana jako jedna z nielicznych reprezentantów naszego kraju do biegu w sztafecie z ogniem olimpijskim . Książka kolokwialnie mówiąc "wchodzi jak masło" do przeczytania o każdej porze dnia i nocy :)
Trzecia pozycja to sensacja . Joy Fielding " Szepty i kłamstwa " Jest to druga książka tej autorki ,którą przeczytałam i śmiało mogę napisać ,że się nie zawiodłam..Wartka akcja ,dreszcze przechodzące po plecach i ciągle rosnące napięcie i taki koniec ,że się w ogóle nie spodziewamy .
Książka w sam raz na dłuuugie jesienne wieczory brrr....
niedziela, 22 września 2013
W kremie i złocie
Pierwsza tak delikatna kartka mojego wykonania. Jest zrobiona na urodziny ,bo innych okazji na razie brak.
Wysłana była jako zwykły list w kopercie . Niestety nasza POCZTA POLSKA lubi od czasu do czasu być nadgorliwa i karteczka dotarła do właścicielki w stanie otwartym . Dobrze ,że w ogóle :) strach pomyśleć gdyby ktoś otwierający kopertę uznał perełki za prawdziwe :) Żarty żartami ,ale instytucja budzi brak zaufania i kompletnie ignoruje interesanta .Co w innych krajach europejskich jest nie do pomyślenia.
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)
Wysłana była jako zwykły list w kopercie . Niestety nasza POCZTA POLSKA lubi od czasu do czasu być nadgorliwa i karteczka dotarła do właścicielki w stanie otwartym . Dobrze ,że w ogóle :) strach pomyśleć gdyby ktoś otwierający kopertę uznał perełki za prawdziwe :) Żarty żartami ,ale instytucja budzi brak zaufania i kompletnie ignoruje interesanta .Co w innych krajach europejskich jest nie do pomyślenia.
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)
wtorek, 10 września 2013
Maskarada w Rio ???
Zgłaszam swoją obecność po dość długiej przerwie w blogowaniu :( Złożyło się na to wiele czynników :0
Jednym z nich był wyjazd ,innym prace w terenie :) ale żeby nie było ,że nie czuję się winna to postanowiłam się schować pod maską :) Tak na poważnie to kupiłam zwykłą papierową maskę i postanowiłam zrobić z niej ozdobę do przedpokoju .Maska jak była w tzw. surowym stanie to budziła nie lada grozę . Ubrać ją na twarz , założyć kaptur i wyjść na ulicę ,to zawał murowany a nie wspomnę już o cmentarzu brrr...
Trochę ją wymalowałam ,przyozdobiłam i chciałam by wyszło coś na wzór weneckiej ale czy się udało to oceńcie same.
Maskę pomalowałam farbami akrylowymi ,ponaklejałam różne pasmanteryjne ozdóbki , włosy ma zrobione ze sztucznego sitowia i cała pokryta lakierem bezbarwnym matowym . Na zdjęciu niżej jest już w całej okazałości zawieszona na docelowym miejscu w przedpokoju nad drzwiami . A jakbym tak dostała zaproszenie do Rio na karnawał, to mam jak znalazł. Zakładam i lecę :)) Buziaki i pozdrawiam wszystkie bez wyjątku :)
A może na Halloween ?? Nie , nie lubię tego święta . Czyli zostaje Rio :)))
Jednym z nich był wyjazd ,innym prace w terenie :) ale żeby nie było ,że nie czuję się winna to postanowiłam się schować pod maską :) Tak na poważnie to kupiłam zwykłą papierową maskę i postanowiłam zrobić z niej ozdobę do przedpokoju .Maska jak była w tzw. surowym stanie to budziła nie lada grozę . Ubrać ją na twarz , założyć kaptur i wyjść na ulicę ,to zawał murowany a nie wspomnę już o cmentarzu brrr...
Trochę ją wymalowałam ,przyozdobiłam i chciałam by wyszło coś na wzór weneckiej ale czy się udało to oceńcie same.
Maskę pomalowałam farbami akrylowymi ,ponaklejałam różne pasmanteryjne ozdóbki , włosy ma zrobione ze sztucznego sitowia i cała pokryta lakierem bezbarwnym matowym . Na zdjęciu niżej jest już w całej okazałości zawieszona na docelowym miejscu w przedpokoju nad drzwiami . A jakbym tak dostała zaproszenie do Rio na karnawał, to mam jak znalazł. Zakładam i lecę :)) Buziaki i pozdrawiam wszystkie bez wyjątku :)
A może na Halloween ?? Nie , nie lubię tego święta . Czyli zostaje Rio :)))
czwartek, 15 sierpnia 2013
Lipcowo - sierpniowe lektury
Dwie książki przeczytałam w tych wakacyjnych miesiącach .Teraz jestem w połowie trzeciej :)
Jedno co łączy te książki , to są czasy w których przyszło żyć ich bohaterom..Obie lektury dzieją się w zupełnie innych czasach i są już bardziej lub mniej czasami historycznymi .
Pierwsza z nich to " SEKRET TUDORÓW " ,której autorem jest Christopher W. Gortner
Intrygi, knowania i spisek za spiskiem to absolutnie kwintesencja tej powieści historycznej. Tu za murami zamków czają się ciemne oczy szpiegów ,tu nie wiadomo komu ufać a z kim się absolutnie nie wdawać nawet w krótką rozmowę. Pełna postaci historycznych książka, połączona z niebywałą wyobraźnią autora:) a mimo to głęboko osadzona w realiach. Polecam ,bo warta przeczytania :)
Druga to książka o ulubionej przeze mnie tematyce. Nie jest gruba ,można ją przeczytać szybko np. plażując się :) " KRZYŻÓWKA " autorstwa Anity Haliny Janowskiej .
Lekko napisana książka o trudnych ,wojennych i nie tylko czasach. Anita Halina Janowska to córka Żydówki i Niemca ( stąd tytuł ) urodzona dokładnie w roku, kiedy Hitler dochodzi do władzy. Autorka bardzo pięknie i z lekką dozą humoru opisuje swoje trudne życie w które wplata się wojna i czasy stalinizmu.. Polecam wspaniale napisane wspomnienia z dużą ilością pięknych fotografii :)
Pozdrawiam wszystkich i do następnego razu :)
Jedno co łączy te książki , to są czasy w których przyszło żyć ich bohaterom..Obie lektury dzieją się w zupełnie innych czasach i są już bardziej lub mniej czasami historycznymi .
Pierwsza z nich to " SEKRET TUDORÓW " ,której autorem jest Christopher W. Gortner
Intrygi, knowania i spisek za spiskiem to absolutnie kwintesencja tej powieści historycznej. Tu za murami zamków czają się ciemne oczy szpiegów ,tu nie wiadomo komu ufać a z kim się absolutnie nie wdawać nawet w krótką rozmowę. Pełna postaci historycznych książka, połączona z niebywałą wyobraźnią autora:) a mimo to głęboko osadzona w realiach. Polecam ,bo warta przeczytania :)
Druga to książka o ulubionej przeze mnie tematyce. Nie jest gruba ,można ją przeczytać szybko np. plażując się :) " KRZYŻÓWKA " autorstwa Anity Haliny Janowskiej .
Lekko napisana książka o trudnych ,wojennych i nie tylko czasach. Anita Halina Janowska to córka Żydówki i Niemca ( stąd tytuł ) urodzona dokładnie w roku, kiedy Hitler dochodzi do władzy. Autorka bardzo pięknie i z lekką dozą humoru opisuje swoje trudne życie w które wplata się wojna i czasy stalinizmu.. Polecam wspaniale napisane wspomnienia z dużą ilością pięknych fotografii :)
Pozdrawiam wszystkich i do następnego razu :)
poniedziałek, 29 lipca 2013
Wiosenny SAL odsłona 7
Mój SAL mimo ,że jest wiosenny śmiało może tempem dorównać SAL- owi letniemu a nawet tropikalnemu :) Jeszcze walczę i nie poddam się !!!!! Dzisiaj znów trochę dohafciłam :) chociaż w tych tropikach trudno nawet machać igłą . Przybyły doniczki i kwiatki i bzykająca pszczoła :)
Dzięki wszystkim ,którzy mi kibicują . Do następnego razu :)
Dzięki wszystkim ,którzy mi kibicują . Do następnego razu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

