Przepraszam za stan mojego haftu :( ponieważ zabieram go wszędzie gdzie się tylko da stan kanwy jest taki jaki jest :( Zawsze piorę pracę po jej wyszyciu i napawam się jej czystością i oczywiście barwami jakie wówczas odzyskuję :) Tak więc teraz będę Wam pokazywać wersję brzydką i roboczą :) Oto ona
Teraz wersja przybliżona
Będzie to dość kolosalny obraz . Jeszcze sporo pracy przede mną :) ale druga róża już się wyłoniła.
Nie ma to jak prawdziwe róże ,które niestety tak krótko cieszą nasze oczy :)
Miłego ,niedzielnego popołudnia życzę
niedziela, 19 sierpnia 2012
piątek, 17 sierpnia 2012
Sierpniowy TUSAL 2012
Tak więc oto moje gąszcze i chaszcze nitek :)
a tu słoiczek z dalszej perspektywy :)
Kolorystycznie przewaga różu :)
a tu słoiczek z dalszej perspektywy :)
Kolorystycznie przewaga różu :)
czwartek, 16 sierpnia 2012
" Żydówka Noemi " podróż do warszawskiego getta
"Żydówka Noemi" to powieść Jerzego Stegnera mieszkańca Warszawy ,który pracując w garbarni Temlera często bywał w getcie z racji posiadanej przepustki .
fotka z internetu
Znajdziemy w tej książce opis życia codziennego nie tylko ludności żydowskiej zamieszkującej getto ,ale także mieszkańców Warszawy . Autor wplótł w swoją powieść wątek kryminalny co sprawia ,że książka staje się bardziej ciekawa.
Uśmiałam się w tej książce czytając dialogi między młodymi ludźmi ,którzy zajmując się handlem w ówczesnych czasach szmuglowali do getta towar bardziej lub mniej wartościowy. Strasznie polubiłam w tej książce postać Edka ,którego nie wiem czemu porównuje cały czas z Poldkiem Wanatowiczem ( Henryk Gołębiewski ) z serialu " Wakacje z duchami " jego dialogi w tej powieści są obłędne :)
Getto było strasznym miejscem gdzie codziennie ginęło mnóstwo ludzi . Warto o tym pamiętać zwłaszcza ,że co raz mniej jest osób ,które tak jak autor bywały tam i widziały na porządku dziennym śmierć ,która w tym miejscu zbierała swe obfite żniwo :(
fotka z internetu
Znajdziemy w tej książce opis życia codziennego nie tylko ludności żydowskiej zamieszkującej getto ,ale także mieszkańców Warszawy . Autor wplótł w swoją powieść wątek kryminalny co sprawia ,że książka staje się bardziej ciekawa.
Uśmiałam się w tej książce czytając dialogi między młodymi ludźmi ,którzy zajmując się handlem w ówczesnych czasach szmuglowali do getta towar bardziej lub mniej wartościowy. Strasznie polubiłam w tej książce postać Edka ,którego nie wiem czemu porównuje cały czas z Poldkiem Wanatowiczem ( Henryk Gołębiewski ) z serialu " Wakacje z duchami " jego dialogi w tej powieści są obłędne :)
Getto było strasznym miejscem gdzie codziennie ginęło mnóstwo ludzi . Warto o tym pamiętać zwłaszcza ,że co raz mniej jest osób ,które tak jak autor bywały tam i widziały na porządku dziennym śmierć ,która w tym miejscu zbierała swe obfite żniwo :(
niedziela, 12 sierpnia 2012
Pourodzinowy post
I znów człowiek o rok starszy ale już się nad tym nie rozwodzę ,bo nie warto :) A przypływ czasu też ma swoje plusy np. dojrzałość ,refleksyjność itd... :)
Z tej okazji Elunia z tego oto bloga zrobiła mi niespodziankę i szydełkiem wyczarowała dla mnie to cudeńko.
Eluniu serwetka jest piękna i wielkie dzięki za życzenia :)
Moja kuzynka również drogą pocztową przysłała mi wraz z życzeniami zrobione przez siebie serwetki .
Oto one
Kochane bardzo Wam dziękuję za te wydziergane cuda :*
Teraz udaję się by podgonić moje " hafcenie róż " .Do ich końca co prawda daleko ale efekty które mam i tak mnie cieszą :)
Miłego nowego tygodnia :)
Z tej okazji Elunia z tego oto bloga zrobiła mi niespodziankę i szydełkiem wyczarowała dla mnie to cudeńko.
Eluniu serwetka jest piękna i wielkie dzięki za życzenia :)
Moja kuzynka również drogą pocztową przysłała mi wraz z życzeniami zrobione przez siebie serwetki .
Oto one
Kochane bardzo Wam dziękuję za te wydziergane cuda :*
Teraz udaję się by podgonić moje " hafcenie róż " .Do ich końca co prawda daleko ale efekty które mam i tak mnie cieszą :)
Miłego nowego tygodnia :)
środa, 25 lipca 2012
Powieść historyczna - I LIKE !!!!!!!!
Uwielbiam powieści historyczne ,które przenoszą mnie z tego goniącego za czasem świata, w czasy gdzie wszystko już się wydarzyło, a o czasach obecnych nikt nie słyszał :) Teraz w stolicy Wielkiej Brytanii trwają ostatnie przygotowania do OLIMPIADY- LONDYN 2012 a ja za sprawą " Białej Królowej " przeniosłam się do XV wiecznego Londynu :)
Philippa Gregory jest mistrzynią powieści historycznej i choć to pierwsza książka z naprawdę pokaźniej kolekcji powieści tej autorki już wiem ,że chcę przeczytać WSZYSTKIE!!!! I może uda mi się ,którą z Was do nich namówić :) A może którakolwiek z Was już sięgnęła po tę literaturę :) Miło będzie o tym przeczytać:) " Biała Królowa " to książka o silnej kobiecie ( w dzisiejszych czasach mogłaby nieźle namieszać), która nic nie robiąc sobie z poukładanego angielskiego porządku ,sięgnęła po koronę :)
Edward IV zakochał się w niej do nieprzytomności i w niecały miesiąc pojął za żonę .Wszystko może ułożyło by się dobrze ,gdyby nie to ,że Elżbieta Woodwille zasiadając na tronie rozdaje zaszczyty i swoich bliskich obsadza na super wysokich stanowiskach ( skąd my to znamy :) ) i tu ludzie bliscy królowi Edwardowi IV postanawiają przytemperować zaborczy charakterek Elżbiety. Oj dzieje się w książce ,dzieje.Nie mogę napisać więcej , bo przecież nie chodzi o opis tylko o króciutką zachętę .Miło będzie jak choć jedną z Was zaintryguje ta powieść i postanowi po nią sięgnąć :) Jeszcze tylko króciutko napiszę ,że wieża TOWER też odsłoni w tej powieści swe złe oblicze i powieje wilgotnymi , śmiercionośnymi ,tajemniczymi kazamatami br.....
Philippa Gregory jest mistrzynią powieści historycznej i choć to pierwsza książka z naprawdę pokaźniej kolekcji powieści tej autorki już wiem ,że chcę przeczytać WSZYSTKIE!!!! I może uda mi się ,którą z Was do nich namówić :) A może którakolwiek z Was już sięgnęła po tę literaturę :) Miło będzie o tym przeczytać:) " Biała Królowa " to książka o silnej kobiecie ( w dzisiejszych czasach mogłaby nieźle namieszać), która nic nie robiąc sobie z poukładanego angielskiego porządku ,sięgnęła po koronę :)
Edward IV zakochał się w niej do nieprzytomności i w niecały miesiąc pojął za żonę .Wszystko może ułożyło by się dobrze ,gdyby nie to ,że Elżbieta Woodwille zasiadając na tronie rozdaje zaszczyty i swoich bliskich obsadza na super wysokich stanowiskach ( skąd my to znamy :) ) i tu ludzie bliscy królowi Edwardowi IV postanawiają przytemperować zaborczy charakterek Elżbiety. Oj dzieje się w książce ,dzieje.Nie mogę napisać więcej , bo przecież nie chodzi o opis tylko o króciutką zachętę .Miło będzie jak choć jedną z Was zaintryguje ta powieść i postanowi po nią sięgnąć :) Jeszcze tylko króciutko napiszę ,że wieża TOWER też odsłoni w tej powieści swe złe oblicze i powieje wilgotnymi , śmiercionośnymi ,tajemniczymi kazamatami br.....
![]() |
| Tower of London ( fotka z Wikipedii) |
piątek, 20 lipca 2012
Lipcowa odsłona TUSALA
O jeden dzień spóźniona ,ale już pokazuję mój słoiczek .Dużo w nim różowego koloru ,a to z powstającego obrazu z różami :)
Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu :)
Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu :)
niedziela, 15 lipca 2012
Śląska " ROMA" ozdobiona :)
W starych śląskich kuchniach nad stołem wisiały tzw " romy " czyli półki kuchenne z szufladkami.
Gospodynie przyozdabiały je haftem regionalnym .Pamiętam ,że u nas w domu ,w kuchni też wisiała owa roma . Później przy zmianie mebli znalazła swoje miejsce w piwnicy i tam swój żywot zakończyła :( ,bo kiedy chciałam zabrać ją do siebie to bidulka rozleciała mi się w rękach. Zapleśniała i zawilgocona nadawała się już tylko do wyrzucenia. Postanowiłam udać się do największego z wirtualnych sklepów czyli na ALLEGRO i tam znalazłam pana ,który wykonał coś na podobieństwo starej ROMY ,tylko z pewnymi nowinkami jak np. wałek na ręczniki papierowe .Znalazłam na jednej fotce kawałek tej mojej nadstołowej romy powieszonej zaraz po zakupie
Strasznie zlewała mi się ze ścianą i tak prawdę mówiąc jak dla mnie była za surowa .Pewnie,że to kwestia gustu ale ja ją przemalowałam a szafeczki zdecupagowałam dzbaneczkami .
Teraz nie zlewa mi się ze ścianą i jak dla mnie może być .Nie ma co prawda miejsca na haftowaną makatkę ale na dolnych haczykach mogę powiesić np. haftowane serducha. Życzę Wam miłej i spokojnej niedzieli. Dostałam wczoraj od syna różyczki a ja dzisiaj daje je Wam moje kochane i dziękuję za ślady jakie tu po sobie zostawiacie
Jeszcze raz MIŁEJ NIEDZIELI <3 dla Was
Gospodynie przyozdabiały je haftem regionalnym .Pamiętam ,że u nas w domu ,w kuchni też wisiała owa roma . Później przy zmianie mebli znalazła swoje miejsce w piwnicy i tam swój żywot zakończyła :( ,bo kiedy chciałam zabrać ją do siebie to bidulka rozleciała mi się w rękach. Zapleśniała i zawilgocona nadawała się już tylko do wyrzucenia. Postanowiłam udać się do największego z wirtualnych sklepów czyli na ALLEGRO i tam znalazłam pana ,który wykonał coś na podobieństwo starej ROMY ,tylko z pewnymi nowinkami jak np. wałek na ręczniki papierowe .Znalazłam na jednej fotce kawałek tej mojej nadstołowej romy powieszonej zaraz po zakupie
Strasznie zlewała mi się ze ścianą i tak prawdę mówiąc jak dla mnie była za surowa .Pewnie,że to kwestia gustu ale ja ją przemalowałam a szafeczki zdecupagowałam dzbaneczkami .
Teraz nie zlewa mi się ze ścianą i jak dla mnie może być .Nie ma co prawda miejsca na haftowaną makatkę ale na dolnych haczykach mogę powiesić np. haftowane serducha. Życzę Wam miłej i spokojnej niedzieli. Dostałam wczoraj od syna różyczki a ja dzisiaj daje je Wam moje kochane i dziękuję za ślady jakie tu po sobie zostawiacie
Jeszcze raz MIŁEJ NIEDZIELI <3 dla Was
Subskrybuj:
Posty (Atom)

