
Wczoraj uśmiechnęło się do mnie szczęście , bo udało mi się wygrać CANDY
u Eli, która z okazji SETNEGO postu zorganizowała miłą niespodziankę.
Stasznie się cieszę , bo ręcznie robione prezenty , to chyba najpiękniejsze
podarki ,które można dostać. Już się nie mogę doczekać wizyty listonosza.
Choć w życiu nie przywiązuję wagi do liczb , to uważam ,że w tym wydarzeniu
królowała "1"Otóż Ela jest pierwszą osobą ,która zawitała na mojego
początkowego bloga, jest to moje pierwsze wygrane CANDY i dowiedziałam się
o wygranej 1 lipca . Elu dla Ciebie jest wirtualny tort - sama piekłam :))))
u Eli, która z okazji SETNEGO postu zorganizowała miłą niespodziankę.
Stasznie się cieszę , bo ręcznie robione prezenty , to chyba najpiękniejsze
podarki ,które można dostać. Już się nie mogę doczekać wizyty listonosza.
Choć w życiu nie przywiązuję wagi do liczb , to uważam ,że w tym wydarzeniu
królowała "1"Otóż Ela jest pierwszą osobą ,która zawitała na mojego
początkowego bloga, jest to moje pierwsze wygrane CANDY i dowiedziałam się
o wygranej 1 lipca . Elu dla Ciebie jest wirtualny tort - sama piekłam :))))
Dziekuję i z przyjemnościa sie częstuje...pychota...nie ma to jak własnoręczny wypiek...całego nie zjem...odstepuje po kawałku dla pozostałych uczestników mojego candy i zaparzam juz kawkę.Prezencik wysłałam i jest w drodze do Ciebie.Pozdrawiam i trzymaj sie te"jedynki".....szczęśliwej.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Ci gratuluję wygrania Candy i koniecznie pokaż co otrzymałaś, bo jestem bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie