Lubię jesień . Choć wszystko chce odpocząć po aktywnym letnim rozkwicie ,to nim zapadnie w zimowy sen jeszcze cieszy Nas pięknem swoich barw :) Miejskie parki chyba najpiękniejsze kolory mają właśnie jesienią hm... jakoś tak tkliwie mi się zrobiło :) Ja bynajmniej nie leniuchuję :) Postanowiłam odnowić mój zwykły już niebiały abażur. Z czasem pociemniał ,dorobił się plam i nadawał się do wymiany. Wzięłam abażur w swoje ręce i postanowiłam nie wyrzucać a odnowić. I tak się prezentuje po odnowie decupagowej :)
Papier ryżowy wykorzystałam w tej pracy po raz pierwszy i już wiem ,że nie ostatni :) Bardzo fajnie pracuje się z tym papierem .Łatwiej niż z serwetkami :) nie rwie się na wszystkie strony i jest bardziej posłuszny :)
Pewnie dziewczyny ,które mają już doświadczenie w pracach decu zobaczą tu niedociągnięcia i błędy ale cóż ciągle się uczę :) Tu jeszcze abażur odwrócony. Ten duży różany motyw jest i z tyłu i z przodu a po bokach przykleiłam małe różyczki :)
tu jeszcze oświetlony i w wersji nocnej :) Wiadomo ,że warstwy lakieru trochę przyciemniają światło ale im ciemniej tym przyjemniej :)
Miłych snów
bardzo mi się podoba ten abażur, zawsze warto coś zrobić samemu ozdobić, odnowić. romantycznie tak się zrobiło, to światło ... pozdrawiam, spokojnej nocy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Kasiu za odwiedzinki i za ciepłe słowa :)
OdpowiedzUsuńromantycznie, nastrojowo, jesiennie...
OdpowiedzUsuńa przycmione światło idealne :)
pozdrawiam!
Fajnie to wyszło, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńJa tu absolutnie nie widzę żadnych niedociągnięć - jest pięknie :)
OdpowiedzUsuńRóżany abażur na jesienne posiadywania przy lampce? Jak dla mnie pomysł bombeczka - tylko nie bardzo wiem, o jakich niedociągnięciach wspomniałaś... oj chyba skromność Twa przemówiła. :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe odwiedziny.
OdpowiedzUsuńA mi się abażurek podoba - to nie jest łatwy przedmiot do ozdabiania, więc podziwiam! :)
OdpowiedzUsuńTez podziwiam tą technikę,jeat pracochłonna i abażurek prezentuje sie uroczo .Pozdrawiam....
OdpowiedzUsuń