piątek, 12 października 2012

Różana aura


Jesień rozgościła się już na całego. W nocy przymrozki i bardzo zimno. Drzewa coraz bardziej łysieją :)
Lubię jesień . Choć wszystko chce odpocząć po aktywnym letnim rozkwicie ,to nim zapadnie w zimowy sen jeszcze cieszy Nas pięknem swoich barw :) Miejskie parki chyba najpiękniejsze kolory mają właśnie jesienią hm... jakoś tak tkliwie mi się zrobiło :) Ja bynajmniej nie leniuchuję :) Postanowiłam odnowić mój zwykły już niebiały abażur. Z czasem pociemniał ,dorobił się plam i nadawał się do wymiany. Wzięłam abażur w swoje ręce i postanowiłam nie wyrzucać a odnowić. I tak się prezentuje po odnowie decupagowej :)
Papier ryżowy wykorzystałam w tej pracy po raz pierwszy i już wiem ,że nie ostatni :) Bardzo fajnie pracuje się z tym papierem .Łatwiej niż  z serwetkami :) nie rwie się na wszystkie strony i jest bardziej posłuszny :)
Pewnie dziewczyny ,które mają już doświadczenie w pracach decu zobaczą tu niedociągnięcia i błędy ale cóż ciągle się uczę :) Tu jeszcze abażur odwrócony. Ten duży różany motyw jest i z tyłu i z przodu a po bokach przykleiłam małe różyczki :)
tu jeszcze oświetlony i w wersji nocnej :) Wiadomo ,że warstwy lakieru trochę przyciemniają światło ale im ciemniej tym przyjemniej :)

Miłych snów

niedziela, 7 października 2012

Jesień z lekturą i grzybkiem

Wczoraj skończyłam tę powieść, więc jestem świeżo "naładowana" jeszcze jej fabułą .
Bardzo lubię książki w których w miarę ubywania stron rośnie napięcie :) i ta książka właśnie taką zaletę posiada . Dostałam ją w prezencie urodzinowym już z zapewnieniem ,że po jej przeczytaniu sięgnę po następne :) I tak zrobię .Charlotte Link jest dla mnie osobą ,która posiada nie lada umiejętność trzymania czytelnika w napięciu :) To saga rodzinna ,której tłem są wydarzenia historyczne  a bohaterowie tej powieści są bardzo różni od siebie . Zdradzę Wam tylko taki szczegół ,że książka postrzegana jest również jako kryminał ,ale co rzadko się zdarza - kryminałem staje się dopiero w końcowej jej części :)
I jeszcze grzybek ,który został wczoraj znaleziony przez mojego syna. Jak pachnie mmm...
lasem ,wilgocią ,żywicą .Trochę coś go pogryzło :) ale co tam ... robal został zidentyfikowany , oddalony a grzybek poszatkowany się suszy :) Mmmm... już mi pachnie zupka świąteczna grzybowa :)

Kawał grzyba nie ??? :) Pozdrawiam was jesiennie i deszczowo . Po tej suszy deszcz choć może nam nie odpowiada, to naturze przyda się bardzo i to bardzo :)

wtorek, 18 września 2012

Dla wrześniowych solenizantek

Ostatnio zrobiłam dwie kartki na urodziny dla kobitek ,których daty urodzenia przypadają na wrzesień .
Dla mojej bratowej
Jakiś cień mi się wdarł na fotkę :( i w połowie przyciemnił .
Inspirację do tej karteczki znalazłam na bardzo fajnym blogu CUDACZKOWY KĄCIK ,który jest własnością przesympatycznej Kasi :)
Druga kartka jest dla mojej bratanicy :) osoby imprezowo - zabawowej :) Dlatego taka szalona kolorystyka

Karteczka ma różowo- niebieską kolorystykę a na fotce jakiś orange wyszedł :)
Wszystkim solenizantką ,które we wrześniu obchodzą swoje urodziny WSZYSTKIEGO NAJ... dziewczyny i chłopcy być może :)

poniedziałek, 17 września 2012

Wrześniowy TUSAL i cosik jeszcze

Jak ten czas zaiwania ,to już dziewiąta odsłona tusalowa. a tak niedawno zapisywałyśmy się u Cyber Julki do zabawy. Szok!!!!
Oto moja wrześniowa odsłona
Tu jeszcze tzw; życie wewnętrzne mulinek :)
A tutaj znalazłam w sieci wyszydełkowany samochód :) Jeszcze takiego giganta nie widziałam.
Co też ludzie nie wyszydłują :)
A ponieważ kiedyś taki w dawnych latach był własnością mojego wujka i miałam okazję nim podróżować to mi się spodobał bardzo. Chyba, że pomyliły mi się marki ale to jest niewątpliwie SKODA OCTAVIA :)
Bryka jak się patrzy i do tego jeszcze nakrochmalona :)
Mam mnóstwo blogowych zaległości i w tym tygodniu mam nadzieję to uporządkować i robić to co lubię najbardziej czyli odwiedzać Wasze blogi tak ,że UWAGA nadchodzę ...



środa, 22 sierpnia 2012

Skrzyneczko - szkatułka

Za niedługo minie rok od kursu decupagu w którym brałam udział. I tak sobie zrobiłam przemyślenia, ile dał mi ten kurs :) Kłamstwem by było gdybym napisała NIC ,bo dał mi bardzo dużo nauczył mnie podstaw i na pewno zapobiegł bezmyślnym zakupom, które robi się zaczynając przygodę z decu. Natomiast inspiracje ,super pomysły , podpowiedzi ,złote rady to wszystko zdobyłam i nadal zdobywam przeglądając wasze blogi. Czy to odnośnie decu ,czy haftu ,czy robienia kartek bez Was byłaby to czysta SUROWIZNA :) Na razie wszystko co ozdabiam jest premierowe ,bo jakiś ogromnych ilości ozdobionych przedmiotów jeszcze nie posiadam :) I dzisiaj pokażę Wam pudełeczko ,które będzie udawało :) szkatułkę . Kupiłam je na targu ze starociami i oczywiście nie zrobiłam zdjęcia jak wyglądało ,więc nie będzie porównania. A może i dobrze ,bo ale by było gdyby się okazało ,że wyglądało ładniej niż teraz ( hi, hi ) Oto one
i tu jeszcze po otwarciu
A może schowam do niej skarby typu ... tasiemki, wstążeczki, aksamitki itd hm.... muszę to przemyśleć :)
Dobranoc :)



niedziela, 19 sierpnia 2012

Kolejna odsłona róż :)

Przepraszam za stan mojego haftu :(  ponieważ zabieram go wszędzie gdzie się tylko da stan kanwy jest taki jaki jest :( Zawsze piorę pracę po jej wyszyciu i napawam się jej czystością i oczywiście barwami jakie wówczas odzyskuję :) Tak więc teraz będę Wam pokazywać wersję brzydką i roboczą :) Oto ona
Teraz wersja przybliżona
Będzie to dość kolosalny obraz . Jeszcze sporo pracy przede mną :) ale druga róża już się wyłoniła.
Nie ma to jak prawdziwe róże ,które niestety tak krótko cieszą nasze oczy :)
Miłego ,niedzielnego popołudnia życzę



piątek, 17 sierpnia 2012

Sierpniowy TUSAL 2012

Tak więc oto moje gąszcze i chaszcze nitek :)
a tu słoiczek z dalszej perspektywy :)
Kolorystycznie przewaga różu :)