Tak więc oto moje gąszcze i chaszcze nitek :)
a tu słoiczek z dalszej perspektywy :)
Kolorystycznie przewaga różu :)
piątek, 17 sierpnia 2012
czwartek, 16 sierpnia 2012
" Żydówka Noemi " podróż do warszawskiego getta
"Żydówka Noemi" to powieść Jerzego Stegnera mieszkańca Warszawy ,który pracując w garbarni Temlera często bywał w getcie z racji posiadanej przepustki .
fotka z internetu
Znajdziemy w tej książce opis życia codziennego nie tylko ludności żydowskiej zamieszkującej getto ,ale także mieszkańców Warszawy . Autor wplótł w swoją powieść wątek kryminalny co sprawia ,że książka staje się bardziej ciekawa.
Uśmiałam się w tej książce czytając dialogi między młodymi ludźmi ,którzy zajmując się handlem w ówczesnych czasach szmuglowali do getta towar bardziej lub mniej wartościowy. Strasznie polubiłam w tej książce postać Edka ,którego nie wiem czemu porównuje cały czas z Poldkiem Wanatowiczem ( Henryk Gołębiewski ) z serialu " Wakacje z duchami " jego dialogi w tej powieści są obłędne :)
Getto było strasznym miejscem gdzie codziennie ginęło mnóstwo ludzi . Warto o tym pamiętać zwłaszcza ,że co raz mniej jest osób ,które tak jak autor bywały tam i widziały na porządku dziennym śmierć ,która w tym miejscu zbierała swe obfite żniwo :(
fotka z internetu
Znajdziemy w tej książce opis życia codziennego nie tylko ludności żydowskiej zamieszkującej getto ,ale także mieszkańców Warszawy . Autor wplótł w swoją powieść wątek kryminalny co sprawia ,że książka staje się bardziej ciekawa.
Uśmiałam się w tej książce czytając dialogi między młodymi ludźmi ,którzy zajmując się handlem w ówczesnych czasach szmuglowali do getta towar bardziej lub mniej wartościowy. Strasznie polubiłam w tej książce postać Edka ,którego nie wiem czemu porównuje cały czas z Poldkiem Wanatowiczem ( Henryk Gołębiewski ) z serialu " Wakacje z duchami " jego dialogi w tej powieści są obłędne :)
Getto było strasznym miejscem gdzie codziennie ginęło mnóstwo ludzi . Warto o tym pamiętać zwłaszcza ,że co raz mniej jest osób ,które tak jak autor bywały tam i widziały na porządku dziennym śmierć ,która w tym miejscu zbierała swe obfite żniwo :(
niedziela, 12 sierpnia 2012
Pourodzinowy post
I znów człowiek o rok starszy ale już się nad tym nie rozwodzę ,bo nie warto :) A przypływ czasu też ma swoje plusy np. dojrzałość ,refleksyjność itd... :)
Z tej okazji Elunia z tego oto bloga zrobiła mi niespodziankę i szydełkiem wyczarowała dla mnie to cudeńko.
Eluniu serwetka jest piękna i wielkie dzięki za życzenia :)
Moja kuzynka również drogą pocztową przysłała mi wraz z życzeniami zrobione przez siebie serwetki .
Oto one
Kochane bardzo Wam dziękuję za te wydziergane cuda :*
Teraz udaję się by podgonić moje " hafcenie róż " .Do ich końca co prawda daleko ale efekty które mam i tak mnie cieszą :)
Miłego nowego tygodnia :)
Z tej okazji Elunia z tego oto bloga zrobiła mi niespodziankę i szydełkiem wyczarowała dla mnie to cudeńko.
Eluniu serwetka jest piękna i wielkie dzięki za życzenia :)
Moja kuzynka również drogą pocztową przysłała mi wraz z życzeniami zrobione przez siebie serwetki .
Oto one
Kochane bardzo Wam dziękuję za te wydziergane cuda :*
Teraz udaję się by podgonić moje " hafcenie róż " .Do ich końca co prawda daleko ale efekty które mam i tak mnie cieszą :)
Miłego nowego tygodnia :)
środa, 25 lipca 2012
Powieść historyczna - I LIKE !!!!!!!!
Uwielbiam powieści historyczne ,które przenoszą mnie z tego goniącego za czasem świata, w czasy gdzie wszystko już się wydarzyło, a o czasach obecnych nikt nie słyszał :) Teraz w stolicy Wielkiej Brytanii trwają ostatnie przygotowania do OLIMPIADY- LONDYN 2012 a ja za sprawą " Białej Królowej " przeniosłam się do XV wiecznego Londynu :)
Philippa Gregory jest mistrzynią powieści historycznej i choć to pierwsza książka z naprawdę pokaźniej kolekcji powieści tej autorki już wiem ,że chcę przeczytać WSZYSTKIE!!!! I może uda mi się ,którą z Was do nich namówić :) A może którakolwiek z Was już sięgnęła po tę literaturę :) Miło będzie o tym przeczytać:) " Biała Królowa " to książka o silnej kobiecie ( w dzisiejszych czasach mogłaby nieźle namieszać), która nic nie robiąc sobie z poukładanego angielskiego porządku ,sięgnęła po koronę :)
Edward IV zakochał się w niej do nieprzytomności i w niecały miesiąc pojął za żonę .Wszystko może ułożyło by się dobrze ,gdyby nie to ,że Elżbieta Woodwille zasiadając na tronie rozdaje zaszczyty i swoich bliskich obsadza na super wysokich stanowiskach ( skąd my to znamy :) ) i tu ludzie bliscy królowi Edwardowi IV postanawiają przytemperować zaborczy charakterek Elżbiety. Oj dzieje się w książce ,dzieje.Nie mogę napisać więcej , bo przecież nie chodzi o opis tylko o króciutką zachętę .Miło będzie jak choć jedną z Was zaintryguje ta powieść i postanowi po nią sięgnąć :) Jeszcze tylko króciutko napiszę ,że wieża TOWER też odsłoni w tej powieści swe złe oblicze i powieje wilgotnymi , śmiercionośnymi ,tajemniczymi kazamatami br.....
Philippa Gregory jest mistrzynią powieści historycznej i choć to pierwsza książka z naprawdę pokaźniej kolekcji powieści tej autorki już wiem ,że chcę przeczytać WSZYSTKIE!!!! I może uda mi się ,którą z Was do nich namówić :) A może którakolwiek z Was już sięgnęła po tę literaturę :) Miło będzie o tym przeczytać:) " Biała Królowa " to książka o silnej kobiecie ( w dzisiejszych czasach mogłaby nieźle namieszać), która nic nie robiąc sobie z poukładanego angielskiego porządku ,sięgnęła po koronę :)
Edward IV zakochał się w niej do nieprzytomności i w niecały miesiąc pojął za żonę .Wszystko może ułożyło by się dobrze ,gdyby nie to ,że Elżbieta Woodwille zasiadając na tronie rozdaje zaszczyty i swoich bliskich obsadza na super wysokich stanowiskach ( skąd my to znamy :) ) i tu ludzie bliscy królowi Edwardowi IV postanawiają przytemperować zaborczy charakterek Elżbiety. Oj dzieje się w książce ,dzieje.Nie mogę napisać więcej , bo przecież nie chodzi o opis tylko o króciutką zachętę .Miło będzie jak choć jedną z Was zaintryguje ta powieść i postanowi po nią sięgnąć :) Jeszcze tylko króciutko napiszę ,że wieża TOWER też odsłoni w tej powieści swe złe oblicze i powieje wilgotnymi , śmiercionośnymi ,tajemniczymi kazamatami br.....
![]() |
| Tower of London ( fotka z Wikipedii) |
piątek, 20 lipca 2012
Lipcowa odsłona TUSALA
O jeden dzień spóźniona ,ale już pokazuję mój słoiczek .Dużo w nim różowego koloru ,a to z powstającego obrazu z różami :)
Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu :)
Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu :)
niedziela, 15 lipca 2012
Śląska " ROMA" ozdobiona :)
W starych śląskich kuchniach nad stołem wisiały tzw " romy " czyli półki kuchenne z szufladkami.
Gospodynie przyozdabiały je haftem regionalnym .Pamiętam ,że u nas w domu ,w kuchni też wisiała owa roma . Później przy zmianie mebli znalazła swoje miejsce w piwnicy i tam swój żywot zakończyła :( ,bo kiedy chciałam zabrać ją do siebie to bidulka rozleciała mi się w rękach. Zapleśniała i zawilgocona nadawała się już tylko do wyrzucenia. Postanowiłam udać się do największego z wirtualnych sklepów czyli na ALLEGRO i tam znalazłam pana ,który wykonał coś na podobieństwo starej ROMY ,tylko z pewnymi nowinkami jak np. wałek na ręczniki papierowe .Znalazłam na jednej fotce kawałek tej mojej nadstołowej romy powieszonej zaraz po zakupie
Strasznie zlewała mi się ze ścianą i tak prawdę mówiąc jak dla mnie była za surowa .Pewnie,że to kwestia gustu ale ja ją przemalowałam a szafeczki zdecupagowałam dzbaneczkami .
Teraz nie zlewa mi się ze ścianą i jak dla mnie może być .Nie ma co prawda miejsca na haftowaną makatkę ale na dolnych haczykach mogę powiesić np. haftowane serducha. Życzę Wam miłej i spokojnej niedzieli. Dostałam wczoraj od syna różyczki a ja dzisiaj daje je Wam moje kochane i dziękuję za ślady jakie tu po sobie zostawiacie
Jeszcze raz MIŁEJ NIEDZIELI <3 dla Was
Gospodynie przyozdabiały je haftem regionalnym .Pamiętam ,że u nas w domu ,w kuchni też wisiała owa roma . Później przy zmianie mebli znalazła swoje miejsce w piwnicy i tam swój żywot zakończyła :( ,bo kiedy chciałam zabrać ją do siebie to bidulka rozleciała mi się w rękach. Zapleśniała i zawilgocona nadawała się już tylko do wyrzucenia. Postanowiłam udać się do największego z wirtualnych sklepów czyli na ALLEGRO i tam znalazłam pana ,który wykonał coś na podobieństwo starej ROMY ,tylko z pewnymi nowinkami jak np. wałek na ręczniki papierowe .Znalazłam na jednej fotce kawałek tej mojej nadstołowej romy powieszonej zaraz po zakupie
Strasznie zlewała mi się ze ścianą i tak prawdę mówiąc jak dla mnie była za surowa .Pewnie,że to kwestia gustu ale ja ją przemalowałam a szafeczki zdecupagowałam dzbaneczkami .
Teraz nie zlewa mi się ze ścianą i jak dla mnie może być .Nie ma co prawda miejsca na haftowaną makatkę ale na dolnych haczykach mogę powiesić np. haftowane serducha. Życzę Wam miłej i spokojnej niedzieli. Dostałam wczoraj od syna różyczki a ja dzisiaj daje je Wam moje kochane i dziękuję za ślady jakie tu po sobie zostawiacie
Jeszcze raz MIŁEJ NIEDZIELI <3 dla Was
niedziela, 24 czerwca 2012
Komódka od Ewy w nowym odziewku :)
Ewunia czyli helksa przysłała mi komódkę do decu i właśnie dzisiaj po zakończeniu prac remontowych :) postanowiłam pokazać ją na blogu :) Oto komódka w całej okazałości
Fotka była robiona dzisiaj na balkonie gdzie niemiłosiernie piekło słońce .Co prawda schowałam ją do cienia ale teraz zastanawiam się czy nie jest za ciemne tło.
Komódkę wykorzystam na kolczyki .Posegregowałam je według kształtu. W górnej szufladce są koła , w środkowej kolczyki z metalowymi ozdobami a w dolnej kolczyki kolorowe. Jeszcze raz Ewuniu wielkie dzięki i mam nadzieję ,że metamorfoza Ci się spodoba :)
Jeszcze tylko nadmienię ,że do pomalowania komódki użyłam pierwszy raz lakierobejcy i jestem zadowolona. Tylko suszyłam ją na balkonie ,bo śmierdziało nieziemsko :)
Pozdrawiam Was i ze względu na porę życzę TWÓRCZYCH SNÓW
DOBRANOC !!!!
Fotka była robiona dzisiaj na balkonie gdzie niemiłosiernie piekło słońce .Co prawda schowałam ją do cienia ale teraz zastanawiam się czy nie jest za ciemne tło.
Komódkę wykorzystam na kolczyki .Posegregowałam je według kształtu. W górnej szufladce są koła , w środkowej kolczyki z metalowymi ozdobami a w dolnej kolczyki kolorowe. Jeszcze raz Ewuniu wielkie dzięki i mam nadzieję ,że metamorfoza Ci się spodoba :)
Jeszcze tylko nadmienię ,że do pomalowania komódki użyłam pierwszy raz lakierobejcy i jestem zadowolona. Tylko suszyłam ją na balkonie ,bo śmierdziało nieziemsko :)
Pozdrawiam Was i ze względu na porę życzę TWÓRCZYCH SNÓW
DOBRANOC !!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



